Archive for the Uncategorized Category

ZAWIADOMIENIE

Wkrotce relacje Grzegorza z wyprawy na ELBRUS.Zalaczymy tez cala mase zdjec z ELBRUSA i okolic.

Warunki śniegowe

W górach spadł świeży śnieg i warunki narciarskie są stale dobre. 140 cm śniegu w tym 10 cm świeżego puchu. Czynne również wyciągi Pod Nosalem. Wolne pokoje po zniżkowych  letnich cenach, mniejszy tłok i mniejsze kolejki do wyciągów w Zakopanem. Wspaniały okres na urlop, zapraszamy!

Trip to Poland Zakopane

Our Trip to Poland At the end of May, 2009, we took the night Lufthansa flight to Krakow, Poland with a 5 hour layover in Frankfurt, Germany, then a 90 minute flight to Krakow- an exhausting 16 hour journey. The Boeing 747 was completely filled. The economy class seats were cramped, narrow and hard. Meals were mediocre even for airline food. Frankfurt is an enormous, modern, confusing airport with 4 or 5 different terminals. Fortunately, our bags were checked thru to Krakow so we did not have to drag them several miles to the connecting flight terminal. There were a few lounge areas containing some reclining seats, but most were occupied by sleeping travelers. Upon arrival in Krakow we were met by a friend who drove us the 87 kilometers (54 miles) to Zakopane at the foot of the Tatra Mountains. The highway has been under construction for over 10 years and is about 50% completed so the drive is almost 2 hours. About the same by comfortable busses which leave every 20 minutes. We stayed at St. Stanislaus, a small pension, recently renovated from an old, historic nun’s residence visited by Pope John. It is typical mountain style with steeply pitched roofs, stone and heavy wood exterior. Furnishings are simple, attractive, locally made beds, chairs and tables. There are about 15 rooms with bath and shower accommodating singles, double and families, an adequately stocked kitchen, game room with stone fireplace. The rooms are kept very neat and clean. The view from most rooms is lovely- acres and acres of grass leading to the forest. In the summer, sheep herded by very clever sheep dogs and guided by their shepherd, graze slowly from one end to the other. In winter, deer come down from the mountains, thru the snow-covered spruce forest down to the water across the road. Zakopane is the Aspen of Eastern Europe with a newly rebuilt ski lift raising skiers by large gondolas some 6000 vertical feet to the lodge atop Mt. Kasprowy. Runs are intermediate to expert. Beginner slopes are at nearby Nosal which also has a high, very steep professional run. Other smaller and lower lifts are within a few miles. The small picture town of Zakopane is basically a single main walking street filled with shops of all kinds, numerous excellent restaurants serving grilled and other Polish foods. There are several large hotels, unlimited pensions and B&Bs. Within 20 minutes drive is a new, modern hot springs spa with 3 different large pools (1 outdoors). It includes showers, private lockers, hot tubs, slides, several kinds of jets, a very nice bar and restaurant. There are a couple of nice golf courses- one near Krakow and one in Slovakia on the southern side of the Tatras (about a 1 hour drive). This was our 4th or 5th visit and everything seems to be improving each time- better roads, new building construction and remodeling, more restaurants and accommodations. We thoroughly enjoy this completely different experience from US vacation resorts. - Richard Weghorn

List z Polski

 Często o Was myślimy. Są problemy globalne jak to w kryzysie, wielkie anomalie pogodowe także u Was które widzimy w telewizorze.Z uwagą patrzyliśmy na wybory prezydenta a obecnie obserwujemy jego decyzje.

    W tych dniach w n/prasie opublikowano rozmowę ze sławnym filozofem Baumanem - wykładowcą na zachodnich uniwersytetach. Niezwykle spodobała się nam myśl przewodnia jego wypowiedzi. Sprowadza się ona do konieczności przewartościowania naszego dotychczasowego konsumpcyjnego podejścia do życia.

Zaleca powrót do natury i chwali pionierów prostego bytowania i radości z ciężkiej pracy. Przekonać nas do tej idei nie jest trudno jako że to nasze konsumpcyjne podejście do rzeczywistości było znikome. Dalismy jednak ten artykuł do przeczytania Marcinowi jako lekturę obowiązkową i zapytaliśmy go czy został przekonany do tych szlachetnych idei. Niestety - Marcin się nią nie tylko nie przejął, ale stwierdził że tamuje ona postęp. Nam wytknął żądzę użycia bo spotykamy się co tydzień ze znajomymi w restauracjach a także to że chcemy kupić garaż. Tak więc wychodzi na to że w kryzysie ekonomicznym żyjemy dalej ponad stan.   

    Śledzimy z uwagą wydarzenia w Ameryce. Ciągle jeszcze mają one wpływ na sytuację u nas. W żartach pojawiają się pytania czy nasza pikująca w dół złotówka nie oznacza że jakieś nieczyste siły mają zamiar nas kupić - co chyba nie byłoby zbyt trudne.

      Ale co tam wielka polityka. Mały Franek rośnie jak na drożdżach. Widujemy go raz w tygodniu - bo Kasia ma dziewczynkę do opieki, wiec taki układ jest dla nas niezwykle dogodny bo mało fatygujący. Mały jest człowiekiem bardzo pracowitym i stale zajętym. Np. potrafi wszystkie przedmioty z szuflad kuchennych przenieść w inne najczęściej ukryte miejsce - może będzie magazynierem ?. Choć jeszcze niewiele mówi, potrafi obsługiwać moje radio i drukarkę. Mam więc nadzieję że wkrótce nauczy mnie wielu tajników komputera i internetu - których nie umiem zgłębić. Liczę więc na niego, bo Marcin na to nie ma czasu.

    U nas zima prawie stulecia. Ja wprawdzie nie jadę w Alpy, ale pod pretekstem aby zażyć świeżego powietrza jeździmy często do Kasiny. Jest tam dobra góra do jazdy na nartach z nowym wyciągiem.

Tak idealnych warunków narciarskich dawno nie było. Grzegorz ma chyba pełne pokoje narciarzy.

Jak Wasze zdrówko ? U nas jako-tako. Ja z coraz wiekszą niechęcią patrzę na siebie do lustra, choć wiem że i to wymaga poczucia humoru.

Pozdrawiamy Was - Lucyna 

Zakopane zima

Grzegorz jest zbyt zajęty odsnieżaniem, postanowiłam więc sama zainicjować ten blog. Jak słyszę śnieg pada niemal bez przerwy od tygodni, tymczasem tu gdzie przebywam jest ciepło i susza. Mogę jedynie wspominać te wspaniałe chwile związane z Zakopanem, Tatrami, nartami w zimie i wędrówkami w lecie po szlakach turystycznych a szczególnie do doliny Olczyskiej. Do dzisiaj pamiętam zapach kwiatów i trawy, brzęczącą ciszę przerywaną jedynie śpiewem ptaków, szmerem mijanego strumyka lub szumem świerków kołysanych wiatrem. Zimę tolerowałam wyłącznie z uwagi na narty. To była moja pasja i tak jak dzisiaj gram w golfa, tak kiedyś potrafiłam niezmordowanie ćwiczyć stok Nosala, oczywiście włączając sam wiecznie oblodzony szczyt, bo było szybciej prosto w dół. Czas się liczył, bo wyciąg krzesełkowy otwarty był głównie dla zawodowców, a jedynie niekiedy dla reszty zapaleńców. Moją ulubiona trasa to; na nartach podejście z domu w Jaszczurówce pod las, potem zjazd do pierwszej wyrwirączki, wyciągiem pod las, zjazd do wyciągu krzesełkowego i z samego szczytu Nosala, jego południową stroną do Kuźnic. To ściągałam narty i z miejscówką w kieszeni przeciskałam się do zatłoczonej kolejki, uf. c.d.n.

|